Koszalin - moje miasto

» Tu się urodziłem, tutaj wychowałem. Koszalin

Mam na imię Karol. W Koszalinie mieszkam odkąd tylko sięgałem pamięcią, chociaż z rodzicami wprowadziłem się do tego miasta, kiedy ledwie skończyłem pierwszy rok życia. Jestem dzisiaj już studentem Wydziału Budownictwa na Politechnice Koszalińskiej (w połowie drugiego roku) i mam nadzieję, że uda mi się właśnie tutaj założyć rodzinę, znaleźć godziwą pracę i spędzać każdą wolną chwilę z dzieciakami. Koszalin jest moim miastem i nie wyobrażam sobie szczerze mówiąc mieszkania w żadnym innym miejscu w Polsce. Tutaj mam dostęp do Bałtyku, latem nie doskwiera mi skwar, a zimą nie mam problemu z czterdziestostopniowymi mrozami. Te miasto to także ludzie, nie sam klimat, położenie czy piękne okolice. Koszalinianie okiem studenta to całkiem mili, chociaż często zamknięci w sobie ludzie. Wbrew pozorom nie posuwają się chłodno po chodnikach; na ulicach pojawiają się z lekkim uśmiechem i w moim guście - dużym optymizmem na co dzień. Na przystankach autobusowych nie są zbyt rozmowni, ale krótkie zapytanie o trasę autobusu potrafi skutecznie rozładować emocje. Cieszę się, że przyszło mi tutaj mieszkać. Koszalin jest także idealnym miejscem do zamieszkania dla studenta. Miasto odżywa dzięki młodym ludziom, studiującym na miejscowej uczelni. Około jednej dziesiątej wszystkich mieszkańców tego ośrodka to właśnie studenci. Poza nauką przecież trzeba się trochę rozerwać.

 

» Co robię na co dzień w Koszalinie?

Pasjonuję się modelarstwem. Uwielbiam historię włoskiego Fiata i ręcznie składane egzemplarze starych i nowoczesnych samochodów. W swojej kolekcji mam właściwie wszystkie edycje Bravo oraz limitowane projekty polskiego (włoskiego) Fiata 126p. Poza tym lubię jazdę na rowerze, często wybieram się w okolice Góry Chemskiej, aby pojeździć trochę po terenie. Nie lubię szybkich, asfaltowych tras, więc po Koszalinie raczej nie mam w zwyczaju podróżować. Jako, że jestem w połowie Budownictwa, mam nadzieję na lepszą pracę. Wierzę, że PK zapewni mi odpowiednią praktykę i pomoże w nawiązaniu kontaktów biznesowych z miejscowymi przedsiębiorstwami. Co jeszcze? Poczytuję sobie od czasu do czasu regionalne media. Odwiedzam nowy serwis, który jakiś czas temu pojawił się na rynku i jest to, jeśli dobrze zapamiętałem - wiadomości koszalińskie. Rozglądam się także po miejscowym rynku pracy i widzę, że jednak nie będzie tak łatwo, jak tego oczekiwałem. Brakuje stanowisk w wielu dziedzinach, szczególnie narzekają na brak pracy moi znajomi z kierunków humanistycznych, takich jak filologia czy zarządzanie i marketing. Próbuję działać na własną rękę i zaglądam w kilka miejsc. Ostatnio znalazłem ciekawy dział "oferty pracy Koszalin". Widzę, że jest ciągle uaktualniany, dlatego zaglądam tam co 1-2 dni w poszukiwaniu atrakcyjnej posady w przyszłości. Kto wie, a może znajdę pracę jeszcze na studiach. Nic nie jest przesądzone. Tak, czy inaczej - będę robił co w mojej mocy, żeby jednak życie dobrze się potoczyło. Tym akcentem zakończę swoją pierwszą notatkę w tym miejscu. Mam nadzieję, że specjalnie Was nie znudziłem i będziecie wracali tutaj co jakiś czas po moje nowe publikacje. Teraz kończę i pozdrawiam. Cześć.

Karol

Wszystkie prawa zastrzeżone. Copyright 2011 | Strona główna